środa, 24 lutego 2016

DASZ RADĘ, NATASZO ( Recenzja przedpremierowa )

Autor: Karolina Wilczyńska
data wydania: 2 marca 2016
liczba stron: 273
wydawnictwo: Czwarta Strona














Niebawem, bo 2 marca będzie miała swoją premierę kolejna książka autorstwa Karoliny Wilczyńskiej. "Dasz radę, Nataszo" to dalszy ciąg historii kobiety po rozwodzie, która postanowiła zacząć wszystko jeszcze raz...

Niestety nowe życie Nataszy nie wyglądało tak jak sama tego oczekiwała. Pierwsze dni napawały optymizmem, ale z dnia na dzień było coraz gorzej. Użalanie się nad sobą było na porządku dziennym. Na palcach liczyła błędy, które popełniła, a łóżko stało się dla niej najlepszym przyjacielem. Jadła tylko po to żeby nie umrzeć. Uzupełniała również płyny. Zaczęło się niewinnie, od paru kieliszków tak dla relaksu i żeby...zapomnieć. Tylko jak to zrobić, gdy wydzwania do niej Darek, były mąż.
Nie piła już od pięciu lat. Chociaż sytuacji aby sięgnąć po kieliszek było wiele. Jej psychika przeszła wiele prób. Walka z chorobą alkoholową jest trudna, tym bardziej gdy toczy się ją w pojedynkę. Pobyt w ośrodku dla Nataszy był bardzo ważny, ale w każdej chwili może nastąpić nawrót. Za namową swojego terapeuty zapisuje się na zajęcia klubu AA. Na początku podeszła do tematu dość sceptycznie. Może nie jest ze mną aż tak źle?? Nie musiała długo szukać odpowiedzi na zadane sobie samej pytanie. Tak, jestem alkoholiczką i potrzebuję pomocy. Pierwsze spotkanie nie należało do przyjemnych. Jak się okazało wśród uczestników meetingu była osoba którą zna i która zna ją. Tym kimś był mecenas Mateusz Sajanowicz, specjalizujący się głównie w sprawach rozwodowych. Ze względu na porywczy charakter Nataszy, grupowe zajęcia zostały zmienione za jej zgodą na terapię indywidualną. 
Jak nie teraz to kiedy!! Przecież w końcu muszę stanąć na nogi. Natasza zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwe, ale DAM RADĘ!! Rozmowa z Mateuszem stała się dla niej natchnieniem. Na jej twarzy pojawił się długo wyczekiwany uśmiech, a w głowie zaświtała pewna myśl. Pomoc rodzi pomoc, więc dlaczego ja nie mogłabym pomagać kobietom, które tej pomocy potrzebują. Ale najpierw trzeba zainwestować w poprawę wizerunku. Po powrocie od fryzjera zrobiła coś, co uświadomiło jej, że jest w stanie zacząć wszystko od nowa. Po raz pierwszy od pięciu lat po spojrzeniu w lustro nie zamknęła oczu na swój widok. Uwieczniła ten moment za pomocą aparatu. Przeszłość obróciła w popiół, więc nadszedł odpowiedni moment, aby puste ramki uzupełnić nowymi fotografiami...

Karolina Wilczyńska jest kobietą, która spełnia się zawodowo i rodzinnie. Posiada w sobie wiele talentów. Haftuje, tworzy biżuteryjne cudeńka, ozdabia przedmioty techniką decoupage'u i pisze książki. Jeszcze jak pisze. Nie każdy twórca literatury potrafi przelać swoje myśli na papier w taki sposób aby w przyszłości jego książki poruszyły czytelników. Z czymś takim trzeba się urodzić. Pani Karolina ma taki dar i czerpie z niego całymi garściami czego dowodem są jej książki, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
Z twórczością Karoliny Wilczyńskiej spotkałam się jakiś czas temu za sprawą książki "Jeszcze raz, Nataszo" ( Recenzja ). Rozwód dla każdego człowieka jest wydarzeniem bardzo emocjonalnym, a szczególnie dla kobiety, która została porzucona przez mężczyznę, którego kochała, i który ślubował jej miłość aż do śmierci. Przez pierwsze dni od kiedy Natasza przeobraziła się z mężatki w singielkę przeszła zaskakująco dobrze. Nawet chyba za dobrze. Stan euforii z czasem przemienił się w stan depresyjny. Jestem do niczego i wszystko robię źle. Aby jakoś przetrwać czas załamania, sięgała coraz częściej po kieliszek i swoje "lekarstwo".
Pisarka w swojej najnowszej książce "Dasz radę, Nataszo" poruszyła kilka bardzo trudnych, a zarazem ważnych tematów. Jednym z nich jest zmaganie się z nałogiem alkoholowym. Statystyki przerażają. Po alkohol sięgają już nie tylko osoby dorosłe. Bierze go do ust również młodzież. Co najgorsze w mediach można usłyszeć o dzieciach w stanie upojenia alkoholowego. Stres, brak pracy lub jej nadmiar, a także problemy rodzinne powodują, że szukamy odprężenia. Znajdujemy je w butelce. W przypadku młodych ludzi przyczyną może być bunt, trudny okres dojrzewania, nieodpowiednie towarzystwo lub zwyczajne popisywanie się. Co do dzieci, może to być zwykły przypadek, brak opieki i złe wzorce. Alkoholizm to choroba, a jak wiemy każdą chorobę trzeba leczyć. Tylko w tym przypadku sami musimy tego chcieć.
Z alkoholem wiąże się problem przemocy domowej, który również pojawia się w treści książki. Strach przed powrotem męża z pracy. Przecież to jedyny żywiciel rodziny, więc kobieta musi słuchać i być posłuszna.
Kolejne zagadnienie w dużej mierze dotyczy młodych dziewcząt zwanych potocznie "galeriankami". Nazwa nie ma nic wspólnego z galerią sztuki, raczej z tą handlową. Każda nastolatka chce świetnie wyglądać. Modne ubrania, elektroniczne gadżety, kosmetyki. Tylko co wtedy gdy sytuacja finansowa  na to nie pozwala, o kieszonkowym można tylko pomarzyć. Aby zdobyć pieniądze są w stanie zrobić wszystko, nawet zaczepić dużo starszego od siebie mężczyznę.

Nie wiem czy będąc na życiowym zakręcie jak tytułowa Natasza dałabym radę znaleźć w sobie odpowiednie pokłady sił i zawalczyć o siebie tak jak ona. Trzymałam mocno kciuki za główną bohaterkę. Powrót do normalności po tym przez co przeszła był nie lada wyczynem. Na szczęście pojawiły się w jej życiu osoby, które obdarzyły kobietę wsparciem i mądrym słowem. "Bądź szczera", "Pytaj gdy chcesz wiedzieć", "Proś o pomoc" to tytuły rozdziałów. Ale dla Nataszy te słowa stały się wyjątkową motywacją. Powtarzała je jak mantrę. Powoli, małym kroczkami przechodziła wewnętrzną metamorfozę. Na uwagę zasługuje pewien fakt. Nie skupiła się tylko na sobie. Postanowiła zrobić coś dobrego dla innych.

"Dasz radę, Nataszo" to wyjątkowa książka, która trafi prosto w serce, zmusza do refleksji nad własnym życiem. Uzmysławia nam, że wśród nas są ludzie, którzy chcą pomagać w sposób bezinteresowny.
W trakcie czytania wzruszenie pojawiało się kilkakrotnie. Karolina Wilczyńska jest dla mnie mistrzynią jeśli chodzi o książki z przekazem. Ja jestem zachwycona i proszę o więcej tego typu historii, które z pewnością na długo zostaną w pamięci każdego mola książkowego. Nie można obok niej przejść obojętnie. Daje tak pozytywnego kopa, a opisane w niej losy kobiety po przejściach, ale z przyszłością są dowodem na to, że można. Jeśli ma Ci pomóc mała karteczka z napisem DAM RADĘ! porozklejaj ją po całym mieszkaniu.

Jak wiemy po burzy zza chmur zawsze wychodzi słońce. Dla Nataszy postanowiło zaświecić jak najpiękniej tylko potrafiło, w końcu na to zasłużyła.


POLECAM
MOJA OCENA 9/10

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu: 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz