Autor: Agnieszka Jeż
data wydania: 7 sierpnia 2019
liczba stron: 380
wydawnictwo: Filia
"Za siódmą górą" Agnieszki Jeż, to druga część cyklu "Dom pod Trzema Lipami".
Klara decyduje się na przeprowadzkę do Krakowa, i rezygnuje ze sprzedaży mieszkania odziedziczonego po prababci. Niestety jego obecny stan wymaga gruntownego remontu. Z polecenia Pana Tomka, poznaje Staszka- budowlańca i złotą rączkę. Mężczyzna robi na dziewczynie bardzo dobre wrażenie. Jednocześnie dostrzega w nim dziwną tajemniczość.
Na jej drodze pojawia się ktoś jeszcze. Tą osobą jest Maciej, przystojny właściciel firmy badawczej, który ma dla Klary bardzo intratną propozycję pracy. Zatrudniając się w aptece na pewno tyle nie zarobi, ale za to polubiła klimat jaki w niej panuje.
Przed Klarą bardzo trudne zadanie, musi dokonać wyboru - sercowego, jak i zawodowego. Gdyby tego było mało, na dokładkę przeszłość ponownie daje o sobie znać.
Fajnie było wrócić do Krakowa i starej kamienicy pod Trzema Lipami. To właśnie tam, w małym mieszkaniu Klara zaczyna wszystko od nowa. Rozdział "Warszawa i Piotr" uważa definitywnie za zamknięty.
W tej części autorka poświęciła większą uwagę na przedstawieniu jej perypetii i życiowych rozterek. A trochę się dzieje.
W nietypowych okolicznościach poznaje Staszka, mężczyznę, na widok którego poczuła motyle w brzuchu. Czyżby zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia? A może to tylko reakcja na jego imię i góralskie pochodzenie, nic więcej. Podobieństwo do zmarłego ukochanego prababci jest czystym przypadkiem.
Z biegiem dni ich znajomość zaczyna coraz bardziej się rozwijać, i nie dotyka tylko spraw związanych z remontem. Jednocześnie czuje, że coś Staszek przed nią ukrywa.
Maciej to drugi kandydat do serca Klary, chociaż na początku nic na to nie wskazywało. Ich relacja miała mieć wydźwięk tylko zawodowy, jednak i tutaj coś zaczęło iskrzyć.
Nie zdradzę, który z adoratorów został wybrany, ale jeśli chodzi o wątek uczuciowy, sądzę, że za szybko to wszystko się dzieje. W pewnym momencie niespodziewanie dochodzi do pierwszych komplikacji, za sprawą znalezionej kartki z treścią, którą Klara na swój sposób zinterpretowała. Ewidentnie widać, że nasza główna bohaterka ma kłopot z zaufaniem.
Oczywiście w tym wszystkim, nie mogło zabraknąć wzmianki dotyczącej przeszłości. Stara koperta, a dokładnie to, co w sobie zawiera, rzuca zupełnie inne światło na jednego z członków rodziny Majewskich. Jak się z czasem okazało, był to dopiero początek wstrząsających informacji.
Na kartach powieści został poruszony ważny społecznie temat, a mianowicie uzależnienie od alkoholu. Jest to poważna choroba, która dotyka nie tylko osobę pijącą, ale także najbliższe mu osoby. Cierpią na tym całe rodziny - żony, matki, dzieci. Pokonać coś takiego, nie jest łatwe, tym bardziej, że alkohol można kupić prawie wszędzie, i to jest w tym wszystkim najgorsze. Nie mówiąc już o imprezach, bo przecież w dzisiejszych czasach, nie można bawić się bez napojów wyskokowych.
"Za siódmą górą" to typowa literatura kobieca do poczytania na leżaku, przy filiżance aromatycznej kawy. Świetnie relaksuje, odpręża po ciężkim dniu. Stylowo jest lekko i przyjemnie.
Zakończenie tej powieści wbiło mnie w fotel. Takiego obrotu spraw to ja się nie spodziewałam nawet przez chwilę. Agnieszka Jeż potrafi zaskoczyć czytelnika, nie ma co. W związku z tym nie będę tracić czasu, i od razu startuję z lekturą trzeciej części.
POLECAM
MOJA OCENA 7/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz