Autor: Agata Przybyłek
data wydania: 18 września 2019
liczba stron: 350
wydawnictwo: Czwarta Strona
Agata Przybyłek jest jedną z popularniejszych polskich pisarek specjalizujący u się w literaturze obyczajowej. Jej książki niezmiennie cieszą się dużym zainteresowaniem wśród czytelników. Będąc w bibliotece, moją uwagę przykuła powieść "Tak smakuje miłość", jest to pierwsza część cyklu pod tym samym tytułem.
Ola jest znaną blogerką kulinarną. Wiedzie szczęśliwe, ustabilizowane życie u boku kochającego męża. Dlatego nic nie wskazywało na to, że ta sielanka niebawem dobiegnie końca, a jednak tak się stało.
Informacja o rozwodzie była dla Oli nie małym szokiem, jeszcze większym okazał się powód rozpadu jej małżeństwa.
Żeby jakoś to wszystko na spokojnie sobie poukładać jedzie na wieś, do rodzinnego domu.
Skoro pobyt ma być dłuższy niż planowała, musi czymś zająć myśli, więc wpada na pomysł wyremontowania domu po zmarłej ciotce.
W międzyczasie nagrywa kolejne filmiki kulinarne zapraszając do nich specjalnych gości. Jedynym z nich jest Przemysław Dym, znany pisarz.
"Tak smakuje miłość" to typowa literatura kobieca. Lekka i odprężająca. Książka została napisana prostym, przestępnym językiem. Jest trochę banalna, i jak dla mnie zbyt słodka. W pewnym momencie poczułam się "zacukrowana" do granic możliwości.
Zabrakło mi w tej historii jakiegoś ciekawego zwrotu akcji, takiego trzymającego w napięciu. Czegoś co sprawi, że z trudem będę odrywać się od lektury.
Pomysł autorka miała dobry jeśli chodzi o wątek kulinarny. Szkoda tylko, że został tak skromnie przedstawiony. Liczyłam bardzo na ciekawe opisy kuchennych poczynań głównej bohaterki, unoszących się aromatów, zapachów. Potencjał był duży, ale z wykonaniem trochę gorzej.
Ola odniosła zawodowy sukces, w życiu prywatnym też wszystko się układa. Niestety do czasu. Każda z nas przeżywa na swój sposób małżeńskie problemy. Rozwód z pewnością należy do tych bardziej poważniejszych, nie jest to błahostka. W moim odczuciu Ola szybko pogodziła się z tym faktem, jej rozpacz nie trwała długo.
Relacja ze słynnym pisarzem nie przemówiła do mnie. Wszystko to było jakieś takie naciągane, nienaturalne, bez emocji. Warto odnotować, że w tym czasie nasza główna bohaterka była formalnie żoną innego mężczyzny.
W trudnych momentach największe wsparcie okazują nam najbliżsi. Autorka pokazuje czytelnikom jak dużą wagę mają rodzinne relacje, i jak bardzo są ważne w naszym codziennym życiu.
Powieść "Tak smakuje miłość" zbiera różne oceny i opinie. Jednym się podoba, drudzy moją na jej temat inne zdanie. Mnie nie do końca przypadła do gustu, wychwyciłam w niej kilka mankamentów. Fani tego typu historii będą z pewnością usatysfakcjonowani, ja liczyłam na coś więcej. Czy zdecyduję się na lekturę kolejnych części? Chyba na razie nie.
MOJA OCENA
6/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz