Autor: Anna Kapczyńska
data wydania: 11 lipca 2023
liczba stron: 304
wydawnictwo: Replika
"Czarne piwo grabarza" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Kapczyńskiej.
Gosia zostaje zaproszona przez Romana, swojego chłopaka na wspólne spędzenie Wigilii z jego rodziną. Spotkanie przebiega w dość nerwowej, i nieprzyjemnej atmosferze. Jednak tego, że po jakimś czasie zostaną znalezione zwłoki, raczej nikt się nie spodziewał.
Zosia, siostra Romana natrafiła na ciało Olgi, swojej partnerki. Była młodą, zdrową kobietą, więc raczej nie stało się to w sposób naturalny.
W takiej sytuacji do akcji wkraczają Czyścicielki z Jeżyc - Gosia, Renata i Danka, trzy sąsiadki z poznańskiej kamienicy. Rozpoczynają swoje śledztwo, w trakcie którego nie cofną się przed niczym, wykorzystując przy tym wszystkie możliwe sposoby żeby namierzyć sprawcę morderstwa.
"Czarne piwo grabarza", tak intrygującego tytułu nie sposób nie zauważyć, a dodatkowo napis na okładce głosi, że jest to komedia kryminalna. Coś takiego brzmi jak idealna książka na jesień, więc nie pozostało mi nic innego, jak tylko zacząć ją czytać.
Wielka szkoda, że nikt mnie wcześniej nie poinformował, że jest to druga część przygód dzielnych Czyścicielek z Jeżyc, ale na szczęście szybko wszystko ogarnęłam. Sprawę ułatwia fakt, że mamy tutaj do czynienia z zupełnie nowym śledztwem, a autorka momentami wraca do wcześniejszych wydarzeń, więc nie jest źle.
Wigilia, święta, magiczny czas, który spędzamy najczęściej w gronie najbliższych. Jednak czasami bywa tak, że powiedzenie - z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, może okazać się prawdą. Gosia doświadczyła tego na własnej skórze. Rodzina Romana jest dość oryginalna osobowościowo. On sam też się wyroźnia, ze względu na zawód jaki wykonuje. Pracuje jako grabarz, i można powiedzieć, że to nic nadzwyczajnego, ale pojawia się takie dziwne uczucie. Nigdy nie darzył sympatią Olgi, partnerki swojej siostry, więc to on jako pierwszy staje się podejrzanym. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Gośka jest z nim związku, i sama nie wie co o tym sądzić. Pogubiła się w swoich myślach, tracąc powoli zaufanie do Romana, który swoim zachowaniem coraz bardziej je pogłębia. Zresztą ona też nie jest wobec niego fair.
Sprawa nabiera rumieńców, ale od czego są Czyścicielki z Jeżyc. Gośka, Renata i Danka - kobiece trio, które zrobi wszystko żeby dorwać sprawcę. Założą konto na Tinderze, zatrudnią się w korporacji. Każda z nich jest inna, ale razem tworzą szalony i zgrany zespół. Wspólne narady są mocnym punktem tej opowieści.
Ich codzienność to nie tylko zabawa w detektywa w spódnicy. Wiodą również normalne życie, w którym nie brakuje problemów i trosk. Wszystkie pragną szczęścia, miłości u boku kochającego mężczyzny. Niestety te sprawy bywają często skomplikowane.
Czy rzeczywiście jest to komedia jak głosi hasło na okładce? W moim odczuciu raczej nie. Owszem, pojawia się element humorystyczny, ten czarny i mroczny również, ale jak dla mnie było go trochę mało, żeby padło określenie "komedia kryminalna". Za to ciekawie został przedstawiony wątek dotyczący śledztwa. Ja do samego końca nie wiedziałam, kto może być za coś takiego odpowiedzialny. Autorka przez większość książki wodzi czytelnika za nos, aż w końcu wszystko wychodzi na jaw.
W tej historii nie brakuje problematyki ważnej społecznie. Pojawia się tutaj temat wykluczenia narodowościowego, syndromu życia na wsi, trudnych relacji rodzinnych.
"Czarne piwo grabarza" to dobrze napisana powieść obyczajowa z domieszką kryminału. Czyta się ją w miarę szybko, mimo tego, że akcja nie pędzi w niej jak pendolino. Miłośnicy zagadek będą na pewno zadowoleni.
Sądząc po zakończeniu można wywnioskować, że będzie dalszy ciąg przygód szalonych Czyścicielek z Jeżyc.
POLECAM
MOJA OCENA 7/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz